Stało się. Zamieszkaliśmy w Tajlandii. Mamy swoje niewielkie mieszkanko z ogromnym balkonem i staramy się zaakceptować panujące tu niemiłosierne upały. Wiemy gdzie tanio zjeść i nie gubimy się już tak często w drodze do nowego domu. Przyszła pora by zobaczyć osławioną Railey Beach …

Nasz nowy dom

Po zapadnięciu zmroku najważniejszym miejscem w Krabi jest targ nocny. Bywają tu wszyscy. I miejscowi, i turyści. Wędrują od stoiska do stoiska podziwiając ręcznie malowane koszulki i chińskie t-shirty z napisem „I Love Krabi”. Przebierają w kolorowych torbach, plecakach, spodniach ze słonikami i kupują tandetne zazwyczaj pamiątki. Kolczyki za dwa złote, pamiątkowe magnesy czy breloczki z pluszakami.  Wędrują to za dużo powiedziane. Przesuwają się, noga za nogą, próbując w niewyobrażalnym ścisku znaleźć kawałek miejsca, w który można wcisnąć stopę, za którą pójdzie reszta ciała.

Krabi

Krabi miało stać się naszym domem na najbliższe miesiące …

 

Najtłoczniej jest przy stoiskach z jedzeniem. To serce targu i zarazem największa restauracja w mieście. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Aromatyczne zupy, ciężkie do nazwania sałatki, grillowane mięsiwa, ryby i owoce morza. A do tego wszelkiego rodzaju ryże i makarony z dodatkami, egzotyczne owoce, ciasta i desery. Za najtańsze dania trzeba zapłacić 4 zł. Paczka soczystych arbuzów, nieziemsko słodkiego mango czy ananasa to wydatek rzędu 2-3 zł, a dużą porcję sushi można dostać za mniej niż 10 zł. Za kolację dla dwóch osób z napojami rzadko kiedy wychodzi więcej niż 15-20 zł.

I jedynym tylko problemem jest to, gdzie te wszystkie, upolowane dobra zjeść. Przy odrobinie szczęścia można trafić na zwalniający się stolik, którego właściciele skończyli właśnie konsumpcję lub przekonali się, ze kolejna z lokalnych gwiazd występująca na scenie zdecydowanie nie ma szans na karierę międzynarodową. Jeśli jednak nie będziemy dość szybcy to pozostanie nam krótki spacer i jedna z ławeczek ustawionych przy promenadzie nad rzeką.

Tajlandia - kolacja

Kolacja w Tajlandii …

 

Kolacja nad rzeką

To może nie tak wygodne jak stolik ale zdecydowanie przyjemniejsze miejsce na posiłek. Delikatny wiatr wiejący od strony wody przyjemnie orzeźwia, a charakterystyczne skały będące wizytówką Krabi tajemniczo skrzą się w świetle księżyca.

Samotna nieznajoma, która nagle pojawiła się na tle skał nie wzbudziła początkowo naszego zainteresowania. W śnieżnobiałej sukience, z białym smartfonem w dłoni i w takich samych słuchawkach wyglądała na zwyczajną turystkę z Chin jakich wiele spacerowało wieczorem wzdłuż rzeki. Jednak na wysokości naszej ławeczki zmieniła nagle kierunek i bez jednego słowa wepchnęła się między nas. Wyciągnęła przed siebie telefon i strzeliła kilka wspólnych fotek po czym wstała, grzecznie powiedziała dziękuję i poszła w swoją stronę zostawiając nas na ławeczce z szeroko rozdziawionymi ze zdziwienia buziami.

– Wydaje mi się, że chyba nadszedł już czas by zobaczyć co ciekawego kryje się w okolicy – obserwując znikającą w ciemności nową koleżankę wróciliśmy do głównego tematu prowadzonej wcześniej rozmowy …

Long Tail - Tajlandia

Czas zobaczyć co kryje się w pobliżu Krabi ….

 

Railey Beach

Pięć sekund po tym jak po raz pierwszy zobaczyliśmy naszą zatokę wyłaniającą się zza zakrętu wiedzieliśmy już, że będziemy tęsknić za tym miejscem. Pionowe skały chroniły dostępu do złocistej plaży na której widać było pojedyncze osoby chowające się w cieniu palm przed palącym, popołudniowym słońcem. Gęsty, soczyście zielony tropikalny las szczelnie pokrywał strome wzgórza sięgając koronami drzew wściekle błękitnego nieba, a szmaragdowa woda opływająca w czasie przypływu skalne ściany odsłoniła przejście na najsłynniejszą plażę w okolicy – Railey Beach.

Plaża Railey Beach

Plaża Railey Beach w Tajlandii

 

Mimo późnej pory z pobliskiego miasteczka wciąż regularnie kursowały tu długie i wąskie, tradycyjne łodzie Log Tail z charakterystyczny napędem, jednak nie było widać tłumów. Wspinacze z całego świata wisieli beztrosko linach robiąc sobie przerwę w treningu, jednodniowi turyści zbierali się do powrotu, a ci którzy przyjechali tu na dłużej pluskali się jeszcze w ciepłej wodzie lub szukali już najlepszego miejsca do podziwiania zachodu słońca.

Plaża Railey Beach

Może nie jest to już miejsce dzikie, tajemnicze i niedostępne ale mimo rosnącej popularności w Railey Beach wciąż nie ma szalonych tłumów jak np. na pobliskiej wyspie Phi Phi, a widoki są nieziemskie

 

Miasteczko w dżungli

Do życia zaczęło natomiast budzić się położone 200 metrów w głąb lądu miasteczko. Żaden Sopot czy Międzyzdroje. Nawet maleńkie Chłopy to przy tych kilkunastu domkach z bambusa kurort pełną gębą. Drewniane stoliki stojące bezpośrednio pod drzewami, małe sklepiki w budynkach bez ścian, budki z jedzeniem i rozpadające się bungalowy ustawione na zboczu góry.

domki w Railey Beach

Obok luksusowych hoteli z basenami na Railey Beach można znaleźć bardzo tanie domki położone w dźungli

 

Ktoś grał na gitarze, inni próbowali swoich sił w chodzeniu na linie rozciągniętej pomiędzy drzewami, a na murze otaczającym wioskę dziewczyny w dredach i warkoczykach tworzyły swoje kolejne, małe „dzieło sztuki”.

Dopiero wieczorem można było prawidłowo oszacować ile osób schowało się w naszej magicznej zatoce. Niewielkie restauracje z lampionami stanowiącymi jedyne źródło światła wypełnione były po brzegi, a przy chybotliwych, drewnianych ławach ciężko było znaleźć wolne miejsce. Tonsai Beach. Mekka wspinaczy oraz wędrowców szukających spokoju, szczęścia i sensu w życiu. A w samym środku nasz domek. Otoczony tropikalną roślinnością, położony tuż przy basenie włamującym się do serca dżungli …

 

Przerwana podróż

Z ogromnym żalem opuszczaliśmy zatokę Railey. Tym większym, że wiedzieliśmy już, że za kilka dni skończy się nasza przygoda z Tajlandią. Zawiodło zdrowie. Po tygodniu spędzonym na zwiedzaniu tajskich szpitali, lekarze podjęli decyzję, że dalsze leczenie odbywać się będzie już w Polsce. Nie składamy broni. Nasza podróż trwa. To chwilowa przerwa i jak tylko zostanę naprawiony ruszamy dalej. Plan awaryjny jest już gotowy …

——–

 

Railey Beach praktycznie:

  • Na plażę Railey Beach można dostać się tylko tradycyjną łodzią Long Tail wypływającą z pobliskiego miasteczka Ao Nang. Rejs trwa kilkanaście minut i kosztuje ok 12 zł za os w 1 stronę.
łodzie na Railey Beach

Najwięcej łodzi na Railey Beach startuje z plaży w Ao Nang

 

Łódź long tail na Railey Beach

Chętnych by zobaczyć Railey Beach nie brakuje, a łodzie pływają bardzo często

 

  • Na miejscu są sklepy, bary i restauracje, a nawet całodobowy punkt medyczny. W związku z popularnością miejsca i problemami komunikacyjnymi ceny są tu wyższe niż w innych miejscach Tajlandii. Mała woda kosztuje ok 2 zł, duża nieco ponad 4 zł, obiad w restauracji na plaży można zjeść za ok 20 zł, w „miasteczku” nawet połowę taniej. Ceny noclegów zaczynają się od 30 zł za bardzo skromny bungalow w lesie do 150 zł za domek w ośrodku z basenem położony w dżungli. Przy zachodniej plaży znajdują się też luksusowe resorty wakacyjne dla wymagających.
łodzie long tail

„Port” w Railey Beach w Tajlandii

 

  • Railey Beach to idealne miejsce na spokojne wakacje. Mimo rosnącej popularności wciąż jeszcze nie ma tu szalonych tłumów jak np. na Phi Phi, a widoki zapierają dech w piersiach.
Miejsce na wakacje w Tajlandii

Railey Beach to idealne miejsce na wakacje w Tajlandii